transgraniczny ruch ludziiprzedmiotow na poludniowym podlasiu na przelomie lat 801 90 ХХ w jako generator wiejzi - Rzeczy miejsca idee - страница 1

Страницы:
1  2  3 

Випуск 12

УДК 008:339.56

Plinska Weronika

RZECZY, MIEJSCA, IDEE - TRANSGRANICZNY RUCH LUDZIIPRZEDMIOTOW NA POLUDNIOWYM PODLASIU NA PRZELOMIE LAT 80.1 90. XX W. JAKO GENERATOR WIEJZI

Пліньська В. Речі, місця, ідеї- транскордонний рух лю­дей і предметів на Південному Підляшші наприкінці 80 на початку 90-хроків XXстоліття як генератор зв'язків

Метою статті є спроба описати та зрозуміти явище економічного туризму на Південному Підляшші наприкін­ці 80 - на початку 90-х років XX століття. З одного боку, будемо намагатися вказати на деякі серед багатьох супер­ечностей і неоднозначностей в оцінці цього явища, з іншого боку, буде зійснено аналіз його інтерактивного потенціа­лу й характеру творення зв 'язків, що перетинає кордони, окреслені державами. Стаття є фрагментом магістер­ської роботи «Контрабандисти - польове дослідження», яка була написана під керівництвом проф. Роха Суліми і захищена в Інституті польської культури Варшавського університету в 2007 році. Праця постала на ґрунті дослі­дження, що було проведене на Південному Підляшші в 2006 році. Полягало воно на здійсненні етнографічних інтерв 'ю, що були біографічно орієнтованими, головним чином у Білій Підлясці та околицях, а також Межиріччі і Тересполі.

Ключові слова: економічний туризм, транскордонний рух, соціальні зв 'язки, Південне Підляшшя, люди, речі.

Plinska W. Things, places, ideas - transborder mobility of persons and things in South Podlasie between 1980s and 1990s as a way of creating social relations

The aim of this article is to present and discuss the phenomenon of 'trader tourism' in South Podlasie, as it was between 1980s and 1990s. On the one hand, I would like to point out some of the ambivalences and uncertainties connected to the topic. On the other hand, my aim would be to emphasize its trans-active potential and social ties binding qualities. Thus, I would argue

©Plinska Weronika, 2013

that social relations established as a result of trader tourism, in many ways, crossed the boundaries determined by nation states. The article is a part of my MA thesis ((Smugglers -field study» prepared under the supervision of professor Roch Sulima and defended in 2007 in the Institute of Polish Culture, University of Warsaw. The thesis is based on my field research conducted in South Podlasie in 2006. The research material stemmed from biographically oriented, ethnographic interviews, conducted in Biala Podlaska, and its surroundings, and also in Miedzyrzec Podlaski and Terespol.

Key words: trader tourism, transborder mobility, social ties, South Podlasie, persons, things.

Плиньская В. Вещи, места, идеи - трансграничное движение людей и предметов на Южном Подляшье в кон­це 80 начале 90-х годов XX века как генератор связей

Целем статьи является попытка описать и понять яв­ление экономического туризма на Южном Подляшье в кон­це 80-х - в начале 90-х годов XX века. С одной стороны, мы будем пытаться указать на некоторые из многих противо­речий и неоднозначностей в оценке этого явления, с другой стороны - будет произведен анализ его интерактивного потенциала и характера создания связей, которые пересе­кают границы государств. Статья является фрагментом магистерсокй работы «Контрабандисты - полевое иссле­дование», которая была написана под руководством проф. Роха Сулимы и защищена в Институте польской культуры Варшавского университета в 2007 году. Работа была на­писана на основании исследования, которое было проведено на Южном Подляшье в 2006 году. Состояло оно в прове­дении этнографических интервью, которые были биогра­фично ориентированы, главным образом в Белой Подляске и окресностях, а также в Межиречье и Тересполе.

Ключевые слова: экономический туризм, трансграничное движение, социальные связи, Южное Подляшье, люди, вещи.

Celem artykulu jest proba opisu і przyblizenia zjawiska turystyki handlowej na poiudniowym Podlasiu z przelomu lat 80. і 90. XX wieku[1].

Z jednej strony, b?d? si? starala wskazac na niektore sposrod wielu ambiwalencji і niejednoznacznosci w ocenie tego zjawiska, z drugiej strony, poddam analizie jego potencjal interakcyjny і wi?ziotworczy charakter, przekraczaj^cy granice wyznaczane przez panstwa[2].

Interesuj^cy mnie turysci handlowi, jak о nich pisal bulgarski antropolog і semiotyk Yulian Konstantinov, to ci, ktorzy podrdzujq, wielokrotnie przekraczajqc granice і uzywajqc do tego autokarow turystycznych, po to, by handlowac pomiedzy rdznymi krajami. Tacy handlarze kupujq і sprzedajq towar, zwykle na bazarach, і przemieszczajq sie wraz ze swym asortymentem, traktujqc go jak bagaz osobisty[3]. Najbardziej zwi?zle, znane takze osobom niewyj ezdzaj axym, sformulowanie oznaczajace wyjazdy z przelomu lat 80. і 90., a takze caloksztalt zwiazanej z nim aktywnosci: od przemycania, po sprzedaz na bazarze, zawiera si? w zaledwie dwoch-trzech slowach. Jedno z nich wskazuje na akt przemieszczania si? (Jezdzenie), drugie okresla kierunek {do), trzecie - wskazuje na miejsce: mowi si? о jezdzeniu do Ruskich, о jezdzeniu do Brzescia nad Bugiem. I dalej: na Ukraine, na Wegry, do Turcji, do Tbilisi, do Trabzonu[4].

Jesli poszukiwac typu osobowosci spolecznej, ktory moglby okazac si? kategori^ pomocna^ w pisaniu о tworcach, a zarazem і bohaterach turystyczno-handlowych opowiesci, poszukiwanie to nie powinno si? chyba zakonczyc wraz z ukonczeniem lektury klasycznego dziela Floriana Znanieckiego[5]. Gdybym, na podstawie zgromadzonego

wywiadow etnograficznych, zorientowanychbiograficznie, glownie w Bialej Podlaskiej і okolicach, ale tez w Mi?dzyrzecu Podlaskim і w Terespolu.

materiam, miaia wybrac jeckui z nich, najbardziej skianiam si? ku kategorii ludzi zabawy.[6] Zygmunt Bauman, ktory na poczatku lat 90. XX w. podjaj si? opisania, jak je nazwal, ponowoczesnych wzorow osobowych, powolujac do zycia swoje typy idealne: spacerowicza, wtdczege, turyste і gracza, wskazywal na to, со wedhig niego rozni ponowoczesnosc od, opisywanej przez Znanieckiego, nowoczesnosci: pomi?dzy wzorami juz si? nie wybiera, bo nie ma takiej potrzeby. Gdybym jednak miala wskazac typ, ktory w najbardziej wyrazisty sposob reprezentuj q moi rozmowcy, sposrod wymienionych przez tego badacza, wskazalabym na gracza.[7] Ponadto, Bauman postuluje takze і uprawomocnia zaj?cie si? moralnosciq bez etykP, со koresponduje z opisana^ przez Kazimierza Wyk?, koncepcj^ gospodarki wylqczonef, w ramach ktorej, mozna powiedziec, dzialali moi rozmowcy:

Iscie ponowoczesne jest to wlasnie, ze mi?dzy wzorami si? nie wybiera, ani nie trzeba wybierac. Ci sami ludzie, w tym samym czasie, wiod^ zycie, ktore zawiera elementy kazdego ze wzorow. Omowione wzory s^ о tyle ponowoczesne, о ile charakteryzuj^ one nie odr?bne typy ludzkie, lecz aspekty sposobu zycia jednych і tych samych ludzi. Nie tylko wspolwyst?puj^, lecz і przenikaj^ si? wzajemnie, stapiaj^.[8]

Miejsca, z ktorych wyruszali na wyprawy handlowe, zwyczajowo sytuuje si? na pograniczu. Urz?dowe strony internetowe[9], wirtualne

3 Por. Zygmunt Bauman: (...) dzi?ki rozproszeniu etycznej zaslony dymnej, jaka przeslaniala rzeczywist^ kondycj? czlowieka moralnego mozna dzis wreszcie stance oko w oko z «nag^ prawda>> dylematow moralnych, jaka wylania si? z doswiadczen zyciowych m?zczyzn і kobiet borykaj ^cych si? na со dzien z tradnym zadaniem wyboru; dylematow, j akie ukazuj^ si? jazni moralnej w calej ich surowej, nie uglaskanej filozoficznie і nie utemperowanej, a chyba і nieusuwalnej, wieloznacznosci. Zygmunt Bauman, op. cit.., s. 84.

4 Wyka Kazimierz, Zycie na niby, Wydawnictwo Literackie, Krakow -Wroclaw 1984.

encyklopedie[10], artykuly drukowane w regionalnych czasopismach[11], klasyczne juz opracowania, ktore, dzi?ki nieobcemu ich tworcom pragnieniu uchwycenia «calosci», daja^ si? dzis zaklasyfikowac jako: geograficzne, historyczne і etnograficzne zarazem[12]; przewodniki wydawane dla rowerowych turystow[13] - wszystkie te zrodla, w jakis sposob wskazuje na niejednoznacznosc polozenia istotnych dla dalszych rozwazan miejsc.

Та niejednoznacznosc pojawia si? juz przy probie opisania ich przynaleznosci geograficznej і historycznej, by swoje apogeum osiajmac przy probie okreslenia przynaleznosci etnicznej, ktor^ nie b?d? si? tutaj blizej zajmowac.

Dose wspomniec, ze przy probie opisu pojawiaj^ si? problemy, ktore najkrocej mozna scharakteryzowac jako problemy dotyczace granicy: mi?dzy Podlasiem Poiudniowym a Podlasiem Polnocnym; mi?dzy Podlasiem Poiudniowym a Polesiem Lubelskim (czyli, de facto, mi?dzy Podlasiem a Polesiem - ktore lezy na terytoriach Polski, Bialorusi і Ukrainy); mi?dzy Nizem Srodkowoeuropejskim a Nizem Zachodniorosyjskim; mi?dzy Wielkim Ksi?stwem Litewskim a Koron^; mi?dzy stref^ okupacji sowieckiej a stref^

okupacji niemieckiej; mi?dzy terenami osadnictwa Rusinow a terenami osadnictwa Mazurow; mi?dzy zamieszkalymi przez Zydow miasteczkami, ktore w przeciwienstwie do miast і miasteczek w innych rejonach kraju (...) nigdy nie utracify rolniczego charakteru[14], a wloscianskimi і szlacheckimi wsiami; mi?dzy, wyznaczaj^cymi tutaj jedna^ z najbardziej istotnych granic, Koscioiem Prawoslawnym a Koscioiem Greko- і Rzymskokatolickim; mi?dzy mazurzeniem a «gwar^ miejscow^» (mowa^ chachlackaj[15]; mi?dzy tym, со znajduje si? po jednej, a tym, со po drugiej stronie Bugu.

Nie mozna oprzec si? wrazeniu, ze granica, о ktorej tu jest mowa, nie tylko organizuje sposob postrzegania miejsca, lecz takze, tak jak to podkresla w jednym z rozdzialow swego podr?cznika Michael Herzfeld, sama jest przedmiotem negocjacji і ciajjlego, dokonywanego na rozne sposoby, definiowania[16].

Na oficjalnych stronach internetowych mozna przeczytac, ze Biala Podlaska jest szescdziesi?ciotysi?cznym, powiatowym miastem w wojewodztwie lubelskim, polozonym w odleglosci 36 kilometrow od Bialorusi. Miasto zalozone w XV wieku, jako Alba Ducalis - Biala Ksiaz?ca, jest dawna^ posiadlosci^ Radziwillow nieswieskich; za czasow ich panowania znajdowalo si? na terytorium Wielkiego Ksi?stwa Litewskiego. Radziwillowie wybudowali tutaj reprodukowany przez «Tygodnik Ilustrowany»[17], zespol palacowy, w

ktorym przez kilka stuleci rezydowali; do dzis zachowaly si? tylko jego fragmenty.

Opisujac miasto, zwykle zwraca si? uwag? na to, ze Biala, tak jak і cale Podlasie Poludniowe, byla terenem walki о utrzymanie Kosciola unickiego po jego kasacji w XIX wieku. Pobliski Pratulin і Kostomloty sa^ glownymi osrodkami kultu Blogoslawionych Unitow Podlaskich - Wincentego Lewoniuka і Dwunastu Towarzyszy, m?czennikow, ktorzy zgin?li przeciwstawiajac si? przymusowemu, jak jest to oceniane, і inspirowanemu przez carat, powrotowi do prawoslawia - Cerkiew Unicka zrzeszala glownie ludnosc rusk^, mowia^ po chachlacku, wczesniej prawoslawn^, zamieszkal^ na tym terenie.

W bardzo ciekawy і jednoczesnie troszcz^cy si? о obiektywizm sposob dzieje unii brzeskiej przedstawia historyk Hanna Dylajjowa, specjalizujaca si? w historii Kosciolow w Europie Srodkowo-Wschodniej. W podsumowaniu jednego ze swych artykulow autorka pisze: bardzo trudno ocenicznaczenie unii dla dziejdw Rzeczpospolitej. (...) Zpolitycznegopunktu widzenia unia nie zlikwidowatapodziatow narodowosciowych, spolecznych і wyznaniowych, moze nawet przyczynita sie do ich pogtebienia. Jednakze stanowila kolejnq probe pojednania obu Kosciolow siostrzanych rozdzielonych w 1054 r. Jak dalece stusznq? Spory о to toczq nie tylko historycy[18].

Warto w tym momencie zwrocic uwag? na to, ze zasadnicze odmiennosci w sposobie oceniania unii zawartej w Brzesciu w 1596 roku dziela^ przedstawicieli Kosciola Prawoslawnego і przedstawicieli Kosciola Katolickiego. Od poczatku bowiem unia wzbudzala liczne kontrowersje: (...) zamiast jednosci Kosciola wschodniego z Koscioiem rzymskim nastqpit podziat na zwolennikow unii і jej przeciwnikdw, obejmujqc nie tylko scisty krqg samych wyznawcow Kosciola wschodniego, ale і angazujqc po obu stronach rdzne sity zarowno wewnqtrz pahstwa, jak і poza jego granicami[19].

Dla prawoslawnych unia oznaczala utrat? licznych cerkwi і monastyrow (wsrod ktorych w powiecie bialskim pozostal jedynie

monastyr w Jablecznej), przekazywanych pod kuratel? Rzymu, badz, jak twierdz^, sila^ likwidowanych. W efekcie, unia brzeska bedzie stopniowo, przez okres niemal stu lat, prowadzila do niemal zupelnego wyeliminowania Kosciola prawoslawnego z zycia w granicach Rzeczpospolitej[20].

Katolicy oceniaj^ uni? jednoznacznie pozytywnie, uznajac j^ za owoc zjednoczenia Kosciolow: Wschodniego і Zachodniego, jednoczesnie przechowujac pami?c о represjach, polegaj^cych na krwawym nawracaniu unitow na prawoslawie, zsylaniu ich na Syberi? і przywracaniu unickich cerkwi obrzadkowi wschodniemu -glownie w efekcie kl?ski powstania styczniowego[21].

Na poczatku XX wieku, za sprawa^ ukazu tolerancyjnego cara Mikolaja II z 1905 roku, represje ustaby; Cerkiew Unicka, w 1774 roku przemianowana przez Mari? Teres? w Galicji Wschodniej na Kosciol Grekokatolicki, nie zostala jednak przywrocona. Jak pisze Hanna Dylajjowa, odzyskanie niepodleglosci przez Polske zakonczylo sprawe unitow na terenie bylego Krolestwa Polskiego. Ci z nich, ktorzy wrocili do Kosciola katolickiego, odeszli w kolejnych pokoleniach od narodowosci ruskiej, ulegajqc polonizacji (przede wszystkim na Podlasiu)[22].

Pami?c о represjach, ktore dotkn?ry unitow, jednak nie znikla; mnostwo artykulow na ten temat zaczeio si? pojawiac w lokalnej prasie na poczatku lat 90. Nie da si? nie zauwazyc, ze poprzez t? pami?c, w pewnym sensie, przechowywana jest takze pami?c о tym, w jaki sposob przejawilo swoja^ obecnosc tutaj pobliskie Imperium[23] -Imperium, w ktorego umieraniu і zorganizowanym demontazu b?d^ aktywnie wspoluczestniczyc handlowi turysci[24].

«Strefa» kultu Blogoslawionych Unitow Podlaskich, wyznaczana przez zasi?g wyst?powania ich wizerunkow w kosciolach, obecnosc

marmurowych tablic upami^tniaj^cych m?czenstwo, relikwiarzy і swi?tych obrazkow, jakie mozna dostac od ksi?zy chodz^cych «po kol?dzie», zaczyna si? w Siedlcach, a konczy w Terespolu, na polnoc docierajac do okolic Siemiatycz.

Na stronach internetowych poswi?conych Bialej Podlaskiej miasto prezentowane jest jako centrum handlowo-uslugowe. Podkresla si? tez, ze utrzymuje kontakty handlowe z panstwami bylego ZSRR. Organizowane sq tu Nadbuzanskie Targi Rolno-Przemyslowe і Targi Pogranicza Wschod-Zachod[25].

Co wazne, postacie kupcow zaludniaj ^tez karty notatek, opracowan і wspomnien, poswi?conych miejscom, ktorym, jak na to wskazuje Roch Sulima, sklonni jestesmy przypisywac rdzne «historie»[26]. Miej scom, z ktorych moi rozmowcy, wyruszali na handlowe wyprawy. Bohater literackiego reportazu Wladyslawa Stanislawa Reymonta, brzeski furman, opowiada о tym, jak pewnego razu jeden szlachcic spod Wegrowa, ktory sie nazywal Kiszka, powiozl na sprzedanie do Warszawy calq fure jaj.[27] Opowiesc о wyprawie, przerwanej przez burz?, a obfitujacej w krzywoprzysi?stwo і nieudan^ prob? oszukania ksi?dza (oszukania na towarze, rzecz jasna), poprzedza garsc refleksji dotycz^cych szlachty podlaskiej: Sklepikarze z nich zmyslniejsze nizli Zydy. A na grosz chciwe, a honorni, a zabijaki, ze niech Bog bronil[28] Zygmunt Gloger, etnograf, autor wspanialego opisu podrozy wzdluz Bugu, ktora^ odbyl w 1875 roku, na pewnym etapie swej wyprawy poszukiwal schronienia:

Zdawalo si? (...), ze obudzilismy nareszcie zaufanie plebana, bo juz pocz?stowal nas tabak^, со dawalo nadziej?, ze і na nocleg zaprosi. Licho jednak skusilo mnie wymowic si?, ze w?drujemy z Brzescia. Brzesc zas mial tak niefortunn^ opini? u wszystkich posiadaczow lepszych koni na Podlasiu, (a proboszcze w tych stronach mieli konie bardzo poszukiwane przez handlarzy brzeskich), ze pleban

oswiadczyl nam otwarcie, iz pragnie pocz?stowac nas «kieliszkiem wodki na drog?, bo z powodu ciasnoty na noc nas nie zaprasza)).[29]

Bohaterka podlaskiej legendy spisanej przez Mari? Kastersk^, a przetlumaczonej z j?zyka francuskiego przez ksi?dza Romana Soszynskiego, corka wodza Jadzwingow[30], pewnego dnia pokochala rycerza, ktory przybyl z dalekiej strony[31]: - On jq pokochal takze - Ale, ze widzial duzo kobiet w swoim kraju, ktory nie byl krajem dzikim, ale krajem, gdzie umiano juz sprzedac і kupic - On jq ocenial tylko wedlug tego, He miala kosztowac. I nie wierzyl w jej szczerosc kobiety.[32] Wreszcie, со uwazam za niesrychanie istotne, kupcy obecni sa^ w legendach brzeskich, і to j ako bohaterowie pierwszoplanowi - to oni s^ zalozycielami znajduj^cego si? na Polesiu, Brzescia - starego grodu nadbuzanskiego, о ktorym wzmianki si?gaj^ XI wieku, znanego jako: Brest, Berescie, Brzesc Litewski, Brzesc nad Bugiem[33]...

Miasta, w ktorym zawarto wspomnian^ juz uni? mi?dzy Kosciolami, ktor^, jak twierdzi Anna Radziukiewicz, Atanazy, ihumen brzeski nazywal przekletq і w polowie XVII wieku ponidsl meczehskq smierc z rqk lacinnikow[34]. Autor wydanego pod koniec lat 70. w Bialoruskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej albumu, zawieraj^cego fotografie Brzescia, A. W. Szylawaj, wspomina z kolei wybitnego mysliciela slowianskiego, ateiste, Kazimierza Lyszczynskiego, ktoremu ciemni, nietolerancyjni rzecznicy katolicyzmu nie mogli darowac wysokiego lotu mysli, zamilowania do nauki, humanizmu. 30 marca 1689 roku wolnomysliciel zostal spalony na stosie[35].

7 A. W. Szylawaj, Brest, Wydawnictwo «Bialorus», Minsk 1979 (brak numeru strony)

Miasta, w ktorym w 1563 roku najwybitniejsi owczesni filolo-dzy dokonali protestanckiego przekladu «ВіЬІіі», zwanego «ВіЬІіз Radziwillowskay, w ktorym w XVII-tym wieku znajdowala si? slyn-na w calej Europie szkola talmudyczna.

Miasta, z ktorego powierzchni ostatni dom mieszkalny, z rozkazu cara Mikolaja I, inicjuj^cego budow?, w miejscu starego Brzescia, obronnej twierdzy, znikn^l w 1838 roku.

Miasta, w ktorego twierdzy w 1930 roku przywodcy sanacyjni umiescili swych politycznych oponentow[36], a sowieci bronili si? przez hitlerowcami.

Miasta, о ktorym jeden z moi rozmowcow, uczestnik kilku wy-praw handlowych z przelomu lat 80. і 90., powiedzial, ze bylo cen­trum: «Brzesc byl takim centrum. Jak pozniej byla takim centrum w Polsce Warszawa, ze duzo jezdzilo tych wycieczek handlowych do Warszawy, na Stadion Dziesi?ciolecia, tak samo Brzesc byl takim jak gdyby punktem rozchodzenia si? tego wszystkiego po swiecie. (...) Z calego terytorium si? tam spotykalo. I z gl?bi Rosji, і z Kaukazu, i, pami?tam, Czeczena tam jakiegos spotkalem, і Ormian duzo, bo Ormianie handlowali... I zza Uralu, і z Kazachstanu... Caby przekroj bylego Zwiazku Radzieckiego zjezdzal si? do Brzescia!»[37].

Legendy brzeskie mowi^, ze miasto zalozyli kupcy:

(...) w dawnych, zamierzchlych czasach jacys kupcy ciajmaxy do Grodow Czerwienskich, pogrz?zli z konmi і wozami w bagnach, pokrytych nieprzebyt^ puszcza^ brzostow^. Musieli wi?c pozostac і osiedlic si? w jakims bezpiecznym miejscu. A czyz moglo bye bar-dziej bezpieczne miejsce jak to, u ujscia bagnistego Muchawca do Bugu? W tym klinie zbudowali kilka chat, okopali je, obwarowali, a miejsce to nazwali Brzescie, Berestje, Ыощс t? nazw? od pi?knych brzostow (wiazow), ktore miejsce to otaczaly.[38]

1 Zob. Bogdan Walczak, Zarys dziejowj?zykapolskiego, Wydawnictwo Uniwersytetu Wroclawskiego, Wroclaw 1999, s. 131; 189.

W opowiesciach moich rozmowcow Brzesc pojawia si? jako nie-srychanie istotne miejsce, jako pierwszy punkt zaznaczony na ich mapie: «W tamtych czasach to byly takie czasy, ze do Brzescia si? jechalo, Brzesc dawal zysk»\.. «I wiesz, nie mozna Polakom bylo handlowac w tym...w Brzesciu, na rynku... No nie wolno bylo, zakaz byl taki handlowania...no і wyobraz sobie, ze tak... ale mysmy tam przeciez handlowaby»[39].... «Tam jeden hotel byl taki, dla turystow zza granicy, w Brzesciu, chyba Inturist si? nazywal»[40]... «G16wny handel dolarowy pod hotelem Inturistu w Brzesciu, tam przyjezdzali Rosja-nie, nieraz bylo robienie w butelk?»[41]... «(...) pod Inturist, pod ten ho­tel, bo to wiadomo, ze oni w tym hotelu nie mieszkali, oni mieszkali w samochodach»[42].

Brzesc byl pierwszym przystankiem: «Tez mialem dwie wyprawy na W?gry z przelotem przez Brzesc. (...) Tu si? wwozilo kosmety-ki, sprzedawalo si? je і z tymi rublami wjezdzalo si? na W?gry, tam si? za te ruble kupowalo marki, dolary і z powrotem si? przywozilo to»[43]... «Jak pojechalem raz w '89 roku, po te kafelki, juz trudno ich bylo dostac w Brzesciu, dopiero ich dostalem tam pod w?giersk^ gra­nicy, tam, w tym Mukaczewie...»[44]

Byl tez przystankiem ostatnim: «No і zawsze jak si? wracalo, to si? wlasnie na Brzesciu kupowalo jakies...bo dziewczyny by by wte-dy dosyc male...to si? kupowalo zabawki. Oni mieli... no... fajne te zabawki»[45]... «W deklaracji na Ukrainie trzeba bylo wpisac wszystko, to byl tranzyt, a przeciez u Ruskich zostawalo wszystko. Jakbys wje-chala do Polski to by ci? tak oclili, ze nic bye na tym nie zarobila! Byby tak zwane znikopisy, Ruscy nie wiedzieli о tym. Wszystko si? pisalo tym znikopisem, na Brzesciu si? poprawialo dlugopisem jesz-cze raz - na niebiesko»[46]... «Maz jak byl pijany, to si? awanturowal, pojechal sam do Brzescia і napakowal 100, czy 105 litrow і 50 karto-now і chcial dac im 50 dolarow. Ruski wziat, a polski - nie. Opisali

1 B/2006

mu to wszystko w Slowie Podlasia, zabrali, do rejestru go wpisali і powiedzieli: ty siedz w domu, bo ty za duzy jestes przemytnik. I juz si? skonczyl przemyt dla mnie, dla synow....»!

Brzesc byl miejscem, z ktorego przywozilo si? cos do domu: «Z Brzescia? A, koz? malutka^ przywiozlam do rodzicow, a to si? cie-szyli! A to pieska, a to kotka zacz?lam przywozic»[47]... «Garnki przy­wiozlam...duzo rzeczy przywozilam...do dzis jeszcze mam chustki takie, welniane. Mam taka^ ladna^ chustk?, welnian^. I tam wlasnie si? kupowalo takie rzeczy. Tak... A mysmy kupowaly firanki, pbytki do, do lazienek, bo to u nas nie bylo»[48]... «(...) pod koniec lat 80. kupowali ludzie wszystko, bo u nas wszystkiego brakowalo, a pozniej, na po-czatku lat 90., byla duza dysproporcja cenowa»[49].

Brzesc byl miejscem, w ktorym poznawalo si? swoich handlo­wych partnerow: «То 90. rok byl chyba, jak dziadek Filip przyjez-dzal... Bo ich synow a, Iza, na rynku w Brzesciu owoce sprzedawala, tam, gdzie ja przywozilam... Oni mnie tam zaprosili do domu»[50]... «Do Chin mialem jechac nawet... taki Sasza, со do mnie z Brzescia przyjezdzal, to oni tam jezdzili, tylko ze te kurtki puchowe przestaly isc! Oni jezdzili pociajjiem do Pekinu, gdzies tam... stamtad brali, spali w wagonach, jechali... Ale si? skonczylo. Tylko to drozsze bylo, bo to przez ich biuro podrozy organizowane, przez Brzesc»[51].

Miejscem, w ktorym toczylo si? «drugie zycie»: «W sumie to Po-lacy robili tam, со chcieli. Jechal po pijanemu, to jechal po pijanemu. Potrafili si? bawic Polacy w Inturiscie, ze jedn^ piosenk? cal^ noc im grali. Okolo 300 rubli miesi?cznie si? tam zarabialo, a Polak mial 300 za jeden sweter. Wydawali 2000 za noc. Nie trzeba bylo nawet samo-chodu do poruszania si?, bo Polak bral taksowk? na caby dzien. Tam pieni^dz robil t? robot?. Bialorusini nie mogli tak jezdzic, oni mieli problemy z otrzymaniem paszportu nawet, malo kto mial»[52]... «Tam jak jechalismy z taryfiarzem...my jezdzilismy z takim Tolkiem...po calej okolicy, zeby cokolwiek kupic: і buty dzieciom, і wszystko... To kiedys zajechalismy do sklepu z obuwiem, tak na wsi, my nabra-

1 E/F/G/2006.

lismy tych butow, wiesz? A oni nie chcieli nam sprzedac! Cos tam Ruska zacz?la gadac. A ja waln?lam tymi butami о podlog? і mowi?: 'Chodz tam, Tolek! To bzdziajjwa jedna!' A dla Tolka tak si? podo-bala bzdziqgwal (smiech) Mowi: со to bzdziqgwab)[53].

Страницы:
1  2  3 


Похожие статьи

transgraniczny ruch ludziiprzedmiotow na poludniowym podlasiu na przelomie lat 801 90 ХХ w jako generator wiejzi - Rzeczy miejsca idee