R Drozd - Ludnosc ukrainska w okresie przelomu politycznego 1956 r w polsce - страница 1

Страницы:
1  2 

Україна-Європа-Світ

УДК 94 (438)

Roman Drozd

LUDNOSC UKRAINSKA W OKRESIE PRZELOMU POLITYCZNEGO 1956 R. W POLSCE

У статті автор розглядає культурно-освітню діяльність українського населення Західної і Північної Польщі у зв'язку із політичними змінами 1956р.

Ключові слова: Польща, українське населення, польська влада, Українське суспільно-культурне товариство.

Wwyniku akcji "Wisla" 1947 r. przeprowadzono deportacj? ludnosci ukrainskiej na ziemie zachodnie i polnocne Polski. Miescilo si? to w dazeniu owczesnych wladz do przeksztalcenia Polski w panstwo jednonarodowe [1]. Cel ten zostal wyraznie okreslony w instrukcji Ministerstwa Ziem Odzyskanych z listopada 1947 r., w ktorej czytamy: "zasadniczym celem przesiedlenia osadnikow "W" [z akcji "Wisla" - RD] jest ich asymilacja w nowym srodowisku polskim. Dolozyc nalezy wszelkich wysilkow, aby cel ten byl osiagni?ty. Nie uzywac w stosunku do tych osadnikow okreslenia "Ukrainiec"" [2]. Polityka wladz wobec ludnosci ukrainskiej, tak jak i pozostalych mniejszosci narodowych, zostala zlagodzona z poczatkiem lat 50. XX wieku. W 1952 r. Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej przyj?lo uchwal? w sprawie srodkow zmierzajacych do poprawy sytuacji gospodarczej ludnosci ukrainskiej i wzmozenia wsrod niej pracy politycznej. Nakazywano w niej wladzom administracyjnym podjecie dzialan na rzecz poprawy polozenia materialnego Ukraincow oraz zaspokojenia ich podstawowych potrzeb w zakresie kultury i szkolnictwa. Dzialania te poza uruchomieniem kilkunastu punktow nauczania j?zyka ukrainskiego i umorzenia kredytow z lat 1947-1948, w zasadzie zakonczyly si? niepowodzeniem. Powodem byla nieufnosc Ukraincow wzgl?dem wladz i niech?c tych ostatnich wzgl?dem tych pierwszych. Wladze partyjne widzac nikle rezultaty, w 1955 r. ponowily potrzeb? pracy wsrod ludnosci ukrainskiej. Zrozumialy jednoczesnie, ze wysilki te zakoncza si? powodzeniem, jezeli ludnosc ukrainska zostanie wlaczona do tych dzialan. Mozliwe to bylo za rachunek powolania do zycia organizacji ukrainskiej na wzor juz istniejacych towarzystw mniejszosciowych.

Latem 1955 r. rozpocz?ly si? przygotowania do powolania zaleznej od wladz organizacji ukrainskiej z siedziba w Warszawie. 9 kwietnia 1956 r. odbylo si? w Warszawie pierwsze posiedzenie Komitetu Organizacyjnego, ktorego przewodniczacym zostal Stefan Makuch . Powolano takze kolegium redakcyjne "Naszego Slowa" pod przewodnictwem M. Szczyrby[1]^. Glownym zadaniem komitetu bylo przygotowanie ogolnopolskiego zjazdu przedstawicieli ludnosci ukrainskiej, na ktorym miano powolac do zycia Ukrainskie Towarzystwo Spoleczno-Kulturalne, z organem prasowym "Nasze Slowo". W rzeczywistosci caloscia tych prac zajmowaly si? wladze partyjne i Ministerstwo Spraw Wewn?trznych. To one zajmowaly si? zwolywaniem w terenie zebran z ludnoscia ukrainska i wyborem delegatow na zjazd.

Ludnosc ukrainska z nieufnoscia i rezerwa podchodzila do organizowanych przez wladze zebran celem wylonienia delegatow na zjazd. Z tego powodu w niektorych miejscowosciach pojawily si? trudnosci z ich wylonieniem. Na przyklad w Lobzie nikt nie przybyl na zebranie mimo

* Stefan Makuch (1901-1984) - byly czlonek Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. W 1935 r. skazany przez wladze polskie na kar? 10 lat wi?zienia. Po wybuchu wojny przebywal w ZSRR. Po wojnie powrocil do Polski. Pelnil funkcj? sekretarza KC PZPR do Spraw Rolnictwa.

telefonicznych przypomnien. W Choszcznie na spotkanie stawilo si? trzech reprezentantow spolecznosci ukrainskiej oswiadczajac, ze nikt wi?cej nie przyb?dzie, gdyz ludzie boja si? przyznawac do swojej narodowosci. Z kolei w Szczecinie na 13 osob, z ktorymi przeprowadzono rozmowy, na zebranie przybyly jedynie 4 osoby i zadna z nich nie wyrazila zgody na uczestnictwo w zjezdzie [3]. Jednak wi?kszosc Ukraincow zrozumiala, ze innego wyjscia nie ma jak zawierzyc wladzom i zgodzic si? na utworzenie organizacji, a nast?pnie wykorzystac ja do poprawy swojego bytu. Podj?ciu takiej decyzji sprzyjaly nie tylko prowadzone przez wladze od 1952 r. dzialania na rzecz zaspokojenia podstawowych potrzeb spolecznosci ukrainskiej, ale takze uchwaly XX zjazdu Komunistycznej Partii Zwiazku Radzieckiego, zwlaszcza pot?pienie kultu jednostki.

16-18 czerwca 1956 r. odbyl si? w Warszawie I zjazd Ukrainskiego Towarzystwa Spoleczno-Kulturalnego. Sposrod 241 delegatow przybylo 239 reprezentujacych wszystkie wojewodztwa zamieszkale przez ludnosc ukrainska oraz Warszaw?, Lodz, Poznan i Krakow. Uczestniczyl w nim rowniez minister oswiaty i czlonek KC PZPR Witold Jarosinski i wiceminister spraw wewn?trznych Zygfryd Sznek. W. Jarosinski w swoim powitalnym wystapieniu do zjazdu stwierdzil: "Pragniemy, aby wszystkie grupy narodowosciowe zamieszkale w Polsce mogly rozwijac kultur? narodowa, piel?gnowac swa mow?. Pragniemy rowniez goraco, stworzyc takie warunki, aby ludnosc ukrainska znajdujaca si? w naszym kraju mogla w pelni korzystac z wielkiego dorobku kulturalnego swego narodu, uczyc swe dzieci i mlodziez j?zyka ojczystego, tworczo i swobodnie rozwijac dzialalnosc kulturalna. Jestesmy gl?boko przekonani, ze Ukrainskie Towarzystwo Spoleczno-Kulturalne przyczyni si? do dalszej konsolidacji calego spoleczenstwa w budowie socjalizmu, do krzewienia i umacniania bogatych tradycji przyjazni i wspolpracy bratnich narodow - polskiego i ukrainskiego". Jednak w ocenie akcji "Wisla" nie wyszedl poza obowiazujacy schemat, ze byla ona wynikiem dzialalnosci UPA. Nowum bylo stwierdzenie, ze "wzgl?dy te [walka z UPA - RD] zadna miara nie moga usprawiedliwic metod i form w jakich przesiedlenie zostalo dokonane. Zadna miara nie mozna usprawiedliwic krzywd wyrzadzonych niewinnej ludnosci w toku tej akcji". Obiecywal im pomoc materialna, rozwoj szkolnictwa i kultury, w zamian za pozostanie na ziemiach zachodnich i polnocnych [4].

Wystapienie to zostalo przyj?te burzliwymi oklaskami, lecz w rzeczywistosci nie zaspokajalo wszystkich oczekiwan delegatow, a zwlaszcza zgody na powrot. Jeden z nich Lewko Gal w swoim wystapieniu zauwazyl, ze dzialania wladz sprowadzaly si? do stworzenia Ukraincom mozliwosci "grania, tanczenia, podskakiwania" [5]. Obecny na zjezdzie dziennikarz "Prawa i Zycia" tak relacjonowal jego przebieg: "Wstrzasajace przemowienia. Rozwiazaly si? j?zyki, wybuchly stlumione zale. Niektorzy oskarzaja wladze i wszystkich Polakow. Spalone wsie, grabieze, sadzenie niewinnych, wreszcie - wysiedlenie. Otrzymali najgorsze gospodarstwa. Zlosliwosc sasiadow -Polakow przy milczacym przyzwoleniu wladz. Lawina przykladow. Przeciez delegaci z calej Polski. Najwi?cej Ukraincow nad Odra, znaczna ilosc w wojewodztwach koszalinskim i olsztynskim. Razem okolo 200 tysi?cy. Domagaja si? szkol, ksiazek, cerkwi, domow kultury. Chyba slusznie. Chca wracac w rodzinne strony do Leska, Sanoka, Gorlic, Hrubieszowa - nie wiemy czy slusznie. Z napi?ciem sluchaja przemowienia ministra Jarosinskiego. Przemawia w imieniu rzadu. Przyznaje, ze doznali Ukraincy licznych krzywd, ktore trzeba naprawic. Mowi jednak, ze nie widzi mozliwosci masowego powrotu. Sa one mozliwe jedynie w przypadkach wyjatkowych. Delegaci znowu swoje. "Ja chc? wracac" [6, s. 185-186].

Na zjezdzie dokonano rowniez wyboru wladz UTSK. Wybrano 39 osobowy Zarzad Glowny, ktorego przewodniczacym zostal Stefan Makuch oraz pi?cioosobowa Komisj? Rewizyjna na czele z Michalem Moskalikiem. Na zast?pcow przewodniczacego wybrano T. Maryszczuka i Mykol? Szczyrb?, a sekretarzem generalnym zostal Grzegorz Bojarski[2]. Od tego momentu rozpocz?lo si? tworzenie struktur terenowych UTSK. Do konca 1956 r. powolano 8 zarzadow wojewodzkich,

63 zarzady powiatowe i 119 kol skupiajacych okolo 3 tys. czlonkow, a do konca 1958 r. istnialo juz 74 zarzady powiatowe i 270 kol zrzeszajacych okolo 7 tys. osob [7, s. 137-138].

Powstanie i rozwoj UTSK zbiegl si? w czasie z zachodzacymi zmianami politycznymi w Polsce. Tajny referat N. Chruszczowa wygloszony na XX zjezdzie KPZR, wydarzenia czerwcowe w Polsce oraz postanowienia VII i VIII plenum KC PZPR, sprzyjaly aktywizacji spolecznej ludnosci ukrainskiej. W przyj?tej uchwale VII plenum zwrocono uwag? na koniecznosc zdecydowanego zwalczania wszelkich przejawow nacjonalizmu i szowinizmu. Przeciwstawiano si? deskryminacji narodowosciowej oraz zapowiedziano poszanowanie rownosci praw obywateli bez roznicy na narodowosc, zapewnienie im warunkow nieskr?powanego rozwoju oswiaty i kultury w j?zyku ojczystym, a takze pelny udzial w zyciu panstwowym, spolecznym i politycznym. 23 sierpnia 1956 r. Departament Spoleczno-Administracyjny MSW przeslal do prezydiow wojewodzkich i powiatowych rad narodowych wytyczne w sprawie dalszej pracy wsrod ludnosci ukrainskiej. Sprowadzaly si? one do dzialan powstrzymujacych dyskryminacj? narodowosciowa oraz nakazywaly wladzom udzielenie pomocy USKT w dzialalnosci kulturalno-oswiatowej [8].

Ludnosc ukrainska powszechnie domagala si? realizacji jej postulatow, zwlaszcza powrotu. 4 listopada 1956 r. konferencja wojewodzka UTSK we Wroclawiu wystosowala list do Biura Politycznego KC PZPR, w ktorym domagano si? uznania deportacji ludnosci ukrainskiej w 1947 r., przy zastosowaniu zasady zbiorowej odpowiedzialnosci, jako niezgodna z "leninowskimi zasadami polityki narodowosciowej", umozliwienia powrotu rodzinom ukrainskim i udzielenia im pomocy w zagospodarowaniu si?, urzeczywistnia, zagwarantowanego konstytucja, prawa do swobodnego wykonywania praktyk religijnych, w tym i w obrzadku greckokatolickim oraz zabezpieczenia przedstawicielstwa ludnosci ukrainskiej w Sejmie, Radzie Ministrow, w radach narodowych wszystkich szczebli [9].

Powstala sytuacja sprzyjala rowniez usamodzielnianiu si? UTSK od wladz. 16 grudnia odbylo si? II plenum, na ktorym dokonano zmian personalnych w ZG, dokoptowujac do niego siedmiu nowych czlonkow oraz wybrano nowe Prezydium w skladzie: S. Makuch - przewodniczacy, Olga Wasylkow - sekretarz oraz Bazyli Bunda, Grzegorz Bojarski, Mikolaj Korolko, Jan Lypka, Jan Tymczyna, Stanislaw Sosna, Mikolaj Szczyrba - czlonkowie [10]. Coraz bardziej UTSK stawalo si? rzecznikiem interesow ludnosci ukrainskiej w Polsce. Informowano wladze partyjne i panstwowe o postulatach ukrainskich oraz domagano si? ich realizacji [11].

Masowosc zglaszanych postulatow oraz uniezaleznianie si? towarzystw mniejszosci narodowych powodowalo koniecznosc powolania ciala, ktore zaj?loby si? koordynowaniem dzialan wladz w stosunku do mniejszosci narodowych oraz udzielaniem pomocy ich towarzystwom. W styczniu 1957 r. utworzono Komisj? KC PZPR do Spraw Narodowosciowych. Przewodniczacym jej zostal Jerzy Sztachelski, a sekretarzem Aleksander Slaw. W sklad komisji weszli takze przedstawiciele KC PZPR, MSW i towarzystw mniejszosci narodowych. Z ramienia UTSK w jej pracach uczestniczyli sprawdzeni dzialacze partyjni M. Korolko[3] i M. Szczyrba. Analogiczne komisje utworzono przy KW w Bialymstoku, Lublinie, Rzeszowie, Olsztynie, Gdansku, Koszalinie, Szczecinie, Zielonej Gorze, Wroclawiu i Krakowie [12]. Z czasem jednak rola komisji ograniczyla si? do narzucania tym towarzystwom realizacji linii partii w polityce narodowosciowej, a oddolne inicjatywy mniejszosci narodowych, zwlaszcza jezeli nie byly zglaszane przez zarzady glowne towarzystw, zostaly faktycznie zablokowane.

W lutym 1957 r. Prezydium ZG UTSK przygotowalo notatk? dla Komisji KC PZPR do Spraw Narodowosciowych, w ktorej postulowano:

- zaj?cie stanowiska przez Biuro Polityczne KC PZPR w sprawie rehabilitacji tej cz?sci ludnosci, ktora nie miala nic wspolnego z UPA,

- powolanie centralnej komisji partyjno-rzadowej, ktora przy wspoludziale przedstawicieli UTSK opracowalaby plan powrotu ludnosci ukrainskiej na dawne miejsca zamieszkania oraz przedstawilaby propozycje majace na celu anulowanie dekretu z 1949 roku,

- zaprzestania samowolnej i bezprawnej rozbiorki wolnych budynkow, o ktorych zwrot ubiegaja si? Ukraincy,

- przydzielenia na wlasnosc gospodarstwa osobom, ktore nie otrzymaly zadnego ekwiwalentu za odebrane mienie,

- zaprzestania wydawania aktow nadania na niezaj?te obiekty i umozliwienia ich zwrotu bylym wlascicielom,

- zrewidowania aktow nadania jednemu uzytkownikowi od 2-3 poukrainskich gospodarstw wraz z zabudowaniami, a odebrane obiekty zwrocic bylym wlascicielom,

- udzielenia bezzwrotnych kredytow na wzniesienie budynkow gospodarskich i przydzielenia wolnych gruntow z Panstwowego Funduszu Ziemi tym Ukraincom, ktorzy juz powrocili lub wyrazaja ch?c powrotu,

- przeniesienia Liceum Pedagogicznego dla mlodziezy ukrainskiej z Bartoszyc do Przemysla,

- zwrotu poukrainskich nieruchomosci w Przemyslu,

- utworzenia szkol srednich z internatami w: Przemyslu, Legnicy i Koszalinie,

- powolania do zycia objazdowego teatru ukrainskiego,

- organizowania w czasie wakacji wypoczynku dla dzieci i mlodziezy ukrainskiej w USRR,

- wydawania miesi?cznika spoleczno-literackiego z dodatkiem dla dzieci i mlodziezy,

- umozliwienia odprawiania nabozenstw greckokatolickich,

- rozwini?cia pracy wyjasniajacej wsrod ludnosci polskiej i ukrainskiej oraz konsekwentnego zwalczania polskiego i ukrainskiego nacjonalizmu,

- ukazywania spraw narodowosciowych przez "Trybun? Ludu" i inne pisma centralne,

- szybkiego reagowania na fakty dyskryminacji ludnosci ukrainskiej w Polsce" [13].

Z postulatami do wladz centralnych wyst?powaly takze ogniwa terenowe UTSK. 11 lutego zostala przyj?ta na poszerzonym plenum ZW UTSK we Wroclawiu deklaracja, ktora dwa tygodnie pozniej zostala przeslana do KC PZPR. Proszono w niej W. Gomulk? o rozpatrzenie i zaj?cie zdecydowanego stanowiska wobec postulatow ludnosci ukrainskiej, gdyz: "brak zdecydowanego stanowiska i konkretnych krokow w kierunku usuni?cia krzywd wyrzadzonych w minionym okresie ludnosci ukrainskiej powoduje jej zniecierpliwienie i wzburzenie, co w rezultacie moze spowodowac nast?pstwa nieprzyjemne w skutkach". W deklaracji zwrocono rowniez uwag? na fakt, ze "do dnia dzisiejszego na rezolucje i pisma skierowane do KC nie ma zadnych odpowiedzi. Aktyw ZW UTSK we Wroclawiu jest bezradny w swojej statutowej pracy, gdyz do tej pory nie widzi dobrej ch?ci ze strony KC i wladz centralnych w sprawie rozwiazania palacych problemow ludnosci ukrainskiej i nie ma z tego powodu argumentow do opanowania istniejacej i coraz wi?cej [bardziej] komplikujacej si? sytuacji". Przypomniano jednoczesnie, ze nie otrzymano odpowiedzi na pisma, ktore dotyczyly: oceny akcji "W", anulowania dekretu z dnia 27 lipca 1949 r., proporcjonalnej reprezentacji ludnosci ukrainskiej w Sejmie PRL, legalizacji Kosciola greckokatolickiego oraz realizacji powrotu ludnosci na dawne miejsca zamieszkania [14].

7 kwietnia 1957 r. z rezolucja do Wojewodzkiego Zespolu Poselskiego wystapil ZW UTSK w Szczecinie. "My uczestnicy Plenum - czytamy w rezolucji - zwracamy si? z prosba do naszych poslow ziemi szczecinskiej, by na najblizszej sesji sejmowej wstawili do porzadku dziennego obrad sejmowych spraw? powrotu ludnosci ukrainskiej na swoje gospodarstwa we wschodnich wojewodztwach, z ktorych to w roku 1947 byli wysiedleni na ziemie zachodnie w ramach akcji "W". Zadamy, by na Sesji uchwalic ustaw? anulujaca dekret z dnia 27 VII 1949 r. w sprawie przej?cia na wlasnosc Skarbu Panstwa nieruchomosci, nie b?dacych w faktycznym i prawnym posiadaniu wlascicieli narodowosci ukrainskiej - jako akt hanbiacy rzeczywistosc Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Stwierdzamy z cala stanowczoscia, ze utrzymywanie w mocy w/w dekretu jest prawnym sankcjonowaniem szowinizmu i nacjonalizmu zmierzajacego do ekonomicznego wyniszczenia ludnosci ukrainskiej. Poniewaz w przytlaczajacej wi?kszosci ludnosc

obj?ta akcja "W" jest rolnicza, dlatego okres wiosennych prac nakazuje spraw? uchylenia wspomnianego dekretu o wywlaszczeniu traktowac jak pilna i nie cierpiaca zwloki. Zadamy rowniez rehabilitacji osob narodowosci ukrainskiej, niewinnie i bezpodstawnie zasadzonych w okresie poprzednim i do chwili obecnej jeszcze wi?zionych. Powyzsze nasze zadania sa zadaniem ludu, wyplywaja z woli calej ludnosci ukrainskiej zamieszkalej w Polsce, ktora nas powolala do obrony swoich slusznych interesow spolecznych" [15].

Rezolucja ta spowodowala interwencj? PMRN w Szczecinie. W skierowanym do ZW UTSK pismie, stwierdzono, ze rezolucja jest sprzeczna z zalozeniami statutu UTSK oraz "zagraza spokojowi i porzadkowi publicznemu". Nakazano jej uchylenie do dnia 14 czerwca 1957 r. "pod rygorem zastosowania sankcji przewidzianych [...] prawem o stowarzyszeniach" [16].

Uaktywnili si? takze studenci ukrainscy. Bez zgody wladz, 4 maja 1957 r. odbyl si? w Szczecinie wieczorek taneczny, a nast?pnego dnia spotkanie studentow z Gdanska, Koszalina, Krakowa, Olsztyna, Poznania, Szczecina, Warszawy i Wroclawia, na ktorym postanowiono powolac do zycia kola komisji kultury w Gdansku, Krakowie, Olsztynie i Szczecinie, obejmujace swym zasi?giem takze sasiednie wojewodztwa. Kola mialy byc podporzadkowane komisji kultury przy ZG UTSK. Planowano takze wydawac w Krakowie lub Warszawie miesi?cznik popularno-naukowy, skupiajacy studentow oraz naukowcow, a takze nawiazac kontakty z Ukraina i diaspora ukrainska. Postulowano rowniez otwarcie biblioteki centralnej w Warszawie i muzeum w Przemyslu oraz stworzenie funduszu dla ubogich studentow. Zapowiedziano na lipiec zorganizowanie rajdu po terenie poludniowo-wschodniej Polski. Spotkanie to wzbudzilo natychmiastowe zainteresowanie sluzby bezpieczenstwa. 9 maja zostal zlozony stosowny meldunek do MSW, a 17 maja spraw? poruszono nawet na kolegium MSW [17]. W tych okolicznosciach proba zorganizowania si? studentow ukrainskich nie powiodla si?.

Powstanie UTSK umozliwilo ludnosci ukrainskiej rozbudowanie szkolnictwa ukrainskiego oraz rozwini?cie dzialalnosci kulturalnej. Podkreslic nalezy, ze towarzystwo przez caly okres swego istnienia wiele uwagi poswi?calo temu zagadnieniu. Nie bez znaczenia byl tu rowniez okolnik Ministerstwa Oswiaty z 4 grudnia 1956 r. Okreslono w nim bowiem warunki powstawania szkol i punktow nauczania j?zyka ukrainskiego. Szkoly lub rownolegle klasy w szkolach polskich mogly powstawac w wi?kszych skupiskach ludnosci ukrainskiej. Z kolei punkty mozna bylo zakladac przy polskich szkolach jezeli liczba ch?tnych dzieci do uczenia si? j?zyka ukrainskiego wynosila co najmniej siedem, a w szkolach srednich co najmniej dziesi?c osob. Celem zwi?kszenia liczby wykwalifikowanej kadry pedagogicznej wprowadzono stopniowo w Liceum Pedagogicznym w Bartoszycach nauczanie przedmiotow w j?zyku ukrainskim. Przewidziano rowniez mozliwosc organizowania dla doroslej ludnosci zaj?c kulturalno-oswiatowych celem podniesienia znajomosci j?zyka i kultury ukrainskiej [18].

Dzi?ki staraniom przede wszystkim terenowych dzialaczy UTSK nastapil systematyczny rozwoj szkolnictwa ukrainskiego. W roku szkolnym 1957/58 istnialy trzy szkoly podstawowe (83 uczniow), w tym jedna z internatem, a w nast?pnym roku juz szesc (218 uczniow), w tym dwie z internatem. Z kolei w roku szkolnym 1959/1960 do tych szkol ucz?szczalo 236 uczniow. W roku szkolnym 1956/57 utworzono pierwsza klas? (53 uczniow) w Liceum Pedagogicznym w Bartoszycach. W roku nast?pnym byly juz cztery szkoly srednie (290 uczniow), w tym Studium Nauczycielskie w Szczecinie. W roku szkolnym 1959/60 liczba osob ucz?szczajaca do tych szkol srednich wzrosla do 298. Jesli chodzi o szkolnictwo wyzsze to, w 1959/60 r. studiowalo filologi? ukrainska na Uniwersytecie w Kijowie szesc osob, a na Uniwersytecie w Warszawie 18 osob. Jednak zdecydowana wi?kszosc dzieci ukrainskich uczyla si? j?zyka ojczystego w punktach nauczania. Liczba ich systematycznie wzrastala. W roku szkolnym 1956/57 istnialo 117 punktow, do ktorych ucz?szczalo 1 308 uczniow. W roku nast?pnym bylo ich 151 (2 359 uczniow), w 1958/59 r. - 183 (2 781 uczniow), a w 1959/60 roku szkolnym juz 210 punktow z 2 958 uczniami [19]. Dodajmy, ze szkoly ukrainskie, podobnie jak i polskie, przez caly okres PRL byly niedoinwestowane i borykaly si? z problemami lokalowymi. O wiele trudniejsza sytuacja byla w punktach nauczania. Nauczyciele nie dysponowali odpowiednimi programami nauczania, brakowalo podr?cznikow i innych pomocy dydaktycznych. Nierozwiazanym problemem byl

rowniez brak kadry nauczycielskiej. Skladalo si? na to szereg czynnikow. Po pierwsze, cz?sc nauczycieli z roznych przyczyn nie chciala uczyc j?zyka ukrainskiego, a po drugie, niektore lokalne wladze oswiatowe niech?tne byly rozwojowi szkolnictwa ukrainskiego i dlatego nauczycieli mogacych uczyc j?zyka ukrainskiego nie kierowano do miejscowosci, w ktorych istnialy realne mozliwosci otwarcia takiego punktu. Mialy miejsce i takie wypadki, ze nauczycieli przenoszono do innych szkol, przerywajac tym samym nauk? j?zyka ukrainskiego. Bariera w rozwoju szkolnictwa ukrainskiego bylo rowniez to, ze cz?sc rodzicow w obawie przed ujawnieniem swej narodowosci nie posylala dzieci na nauk? j?zyka ojczystego.

Zaczal rozwijac si? takze ukrainski amatorski ruch artystyczny, ktory stal si? masowym dopiero po powstaniu UTSK. Zaznaczyc przy tym nalezy, ze liczba zespolow byla zawsze bardzo plynna. Wiele z nich powstawalo, ale tez wiele upadalo. Niektore z nich istnialy tylko przez jeden sezon lub przejawialy swoja aktywnosc tylko przed zblizajacymi si? przegladami. Jednak ilosc ciagle powstajacych zespolow swiadczy o duzym zaangazowaniu ludnosci ukrainskiej w dzialalnosc kulturalna. W 1959 r. dzialalo 26 chorow, 15 zespolow dramatycznych i 15 muzycznych oraz 6 tanecznych [20]. Dodajmy, ze juz od sierpnia 1956 r. ZG UTSK podjal bezskuteczne starania majace na celu utworzenie reprezentacyjnego teatru UTSK [21]. W dzialalnosci kulturalnej Ukraincy borykali si? z wieloma trudnosciami. Wspolna dla wszyskich zespolow, rowniez polskich, bylo ich niedoinwestowanie. Do tego dochodzil brak kadry instruktorskiej, repertuaru, strojow i pomieszczen na proby, a takze niech?c cz?sci spoleczenstwa polskiego do tego typu dzialalnosci Ukraincow.

Istniejace zespoly artystyczne koncertowaly nie tylko na swoim terenie, ale rowniez odbywaly tournee po innych regionach zamieszkalych przez ludnosc ukrainska. Dzialalnosc ta w znacznej mierze przyczyniala si? do rozbudzenia aktywnosci spolecznej ludnosci ukrainskiej. Podtrzymywala ja na duchu oraz wyrabiala poczucie dowartosciowania wzgl?dem polskiego otoczenia. Wzmacniala wi?zy narodowe laczace Ukraincow oraz ulatwiala mi?dzy nimi kontakt, utrudniony ich rozproszeniem. I rzecz najwazniejsza dla Ukraincow, rozwijajace si? zycie kulturalne i oswiatowe znacznie hamowalo proces ich wynaradawiania.

Wazna rol? w zyciu kulturalno-oswiatowym ludnosci ukrainskiej odgrywal tygodnik "Nasze S lowo". W tamtym czasie, jak i w latach nast?pnych, bylo to jedyne pismo w j?zyku ukrainskim w Polsce. Na jego lamach pojawily si? nie tylko biezace informacje dotyczace Ukraincow w Polsce, ale rowniez artykuly z roznych dziedzin nauki i kultury. Wiele miejsca, szczegolnie w poczatkowym okresie ukazywania si? tygodnika, zajmowaly skargi i zazalenia ludnosci ukrainskiej na dyskryminacyjny do niej stosunek wladz i polskiego otoczenia. Roznorodnosc poruszanych zagadnien wymuszala na redakcji ich uporzadkowanie oraz druk dodatkow. Od 16 grudnia 1956 r. zaczal ukazywac si? dzieci?cy dodatek "Ditiacze Slowo" (pozniej "Switanok"), a od maja 1958 r. popularnonaukowy dodatek "Nasza Kultura". Oprocz tego dzialalnosc publicystyczna "Naszego S lowa" wzbogacaly regionalne audycje radiowe w j?zyku ukrainskim. Audycje te emitowaly dwa razy w miesiacu rozglosnie radiowe w Koszalinie (od 13 marca 1958 r.), Olsztynie (od 24 kwietnia 1958 r. ), Rzeszowie (od 17 maja 1958 r.) i Lublinie (od 27 czerwca 1958 r.) [7, s. 153-154].

Zmian? sytuacji Kosciola greckokatolickiego w Polsce przyniosl rok 1956. Spowodowane bylo to przemianami politycznymi w ZSRR i Polsce oraz poprawa stosunkow Panstwo - Kosciol. Wykorzystujac zaistniala sytuacj? grekokatolicy i ich duchowni rozpocz?li starania o uzyskanie zgody na odprawianie nabozenstw. 14 listopada 1956 r. ks. B. Hrynyk wr?czyl prymasowi memorial duchowienstwa greckokatolickiego w Polsce, w ktorym w imieniu wiernych postulowano reaktywowanie Kosciola greckokatolickiego, rozbudow? sieci jego placowek na terenach zamieszkalych przez grekokatolikow oraz poruszenie sprawy greckokatolickiej w toczacych si? rozmowach episkopatu z rzadem [22, s. 258-260]. 29 listopada ks. B. Hrynyk i ks. M. Ripecki wr?czyli prymasowi drugi memorial, w ktorym oprocz postulatow memoriale pierwszego znalazly si? takze zadania przywrocenia Kosciolowi greckokatolickiemu przej?tego majatku, wyplacenia odszkodowan za rozebrane i zniszczone swiatynie oraz restytucji diecezji przemyskiej i Administracji Apostolskiej Lemkowszczyzny, a takze przekazania na potrzeby obrzadku greckokatolickiego nieuzywanych swiatyn na ziemiach zachodnich i polnocnych oraz umozliwienia

Страницы:
1  2 


Похожие статьи

R Drozd - Ludnosc ukrainska w okresie przelomu politycznego 1956 r w polsce